wtorek, 23 czerwca 2015

Wakacje z niemowlakiem: Bagaż główny czyli przydatne gadżety


Ja nie jestem typową gadżeciarą, więc lista rzeczy będzie raczej krótka. Zebrałam tu tylko to co rzeczywiście przydało mi się na ostatnich wakacjach i przy innych, krótszych wyjazdach. Mam jednak nadzieję, że coś Wam się z tego przyda :)

Tak jak pisałam już poprzednio wyjazd z niemowlakiem to prawdziwe logistyczno-planistyczne wyzwanie. Na początku, gdy zaczynałam spisywać swoją listę rzeczy do zabrania to miałam ochotę napisać tam tylko jedno słowo - WSZYSTKO. Miałam wrażenie, że absolutnie każda rzecz jest niezbędna i bez niej nasze wakacje nie będą udane ;) Na szczęście dotarło do mnie, że bagaż jest ograniczony, a my nie wybieramy się na bezludną wyspę, tylko do europejskiego kraju, w którym są sklepy i w razie czego będę mogła po prostu kupić to, o czym zapomnę.W sumie jak tak teraz patrzę z perspektywy czasu to nie wzięłam ANI jednej zbędnej rzeczy, a tylko jedną musiałam dokupić. Ale nie dla Zuzi tylko dla siebie ;) Co w takim razie warto wziąć ze sobą jeśli jedziecie na wakacje z takim małym dzieckiem?


1. Turystyczną wanienkę - która nie tylko sprawdza się do wieczornych kąpieli, ale też służyła nam za idealny basenik dla Zuzi. Codziennie rano zabieraliśmy ją nad basen, wypełnialiśmy wodą, a gdy już nagrzała się od słońca przenosiliśmy w cień pod parasol i wkładaliśmy tam małą. My mogliśmy spokojnie poleżeć na leżakach i np. się poopalać, a Zuzia w tym czasie bawiła się w wodzie :) Oczywiście taka wanienka sprawdzi się pod jednym warunkiem- że dziecko już dobrze siedzi samo i że lubi być w wodzie. Dodatkowa korzyść - woda świetnie chłodzi podczas upałów i nie musimy się obawiać przegrzania, a dziecko mniej marudzi, bo nie jest mu gorąco.




2. Turystyczny przewijak - nie zliczę już ile razy nam się przydał zarówno w Polsce jak i na Lanzarote. Teoretycznie rodzice nie powinni mieć problemu ze znalezieniem miejsca w którym można spokojnie przewinąć dziecko. W praktyce niestety muszę Wam powiedzieć, że jest słabo. Poza niektórymi sieciowymi stacjami benzynowymi i McDonaldami (je najbardziej pod tym względem lubię) ciężko na trasie znaleźć ubikację z przewijakiem. A nawet jeśli już jest to o wiele przyjemniej i higienicznej jest rozłożyć na nim nasz własny przewijak i dopiero na nim dziecko :) Dodatkowa korzyść - Zuzia traktuje go jak kolejną zabawkę. My kupiliśmy taki z Kubusiem Puchatkiem i innymi bohaterami tej kreskówki, więc nie dość, że jest funkcjonalny (jest miękki i składa się do niewielkich rozmiarów) to jest też ładny.


3. Aparat z możliwością robienia zdjęć pod wodą - co prawda jak widzicie same zdjęcia pod wodą do najciekawszych nie należą (no chyba, że nurkujecie), ale dzięki niemu mieliśmy okazję zrobić wiele świetnych zdjęć w basenie :) Nie musiałam się martwić, że aparat zamoknie i się zepsuje, więc mogliśmy się swobodnie bawić, a takie zdjęcia są o wiele lepsze niż te robione z brzegu. Kiedy planowaliśmy zakup tego sprzętu myślałam, że będzie to pewnie droga zabawka. Okazało się, że najprostszy model, który wybraliśmy kosztował ok. 300zł, a dodatkowo jako gratis dostaliśmy kupon na foto-książkę (o wartości 135zł), więc wyszło nam naprawdę tanio. Jeśli chodzi o model to my mamy Nikon Coolpix S32, oczywiście biały ;)


4. Ponton-samochód - lub inna tego typu zabawka wodna. Ten nasz miał kilka zalet, za które go pokochaliśmy (może nawet bardziej od Zuzi :P). Przede wszystkim jest stabilny i bezpieczny i nie ma możliwości by dziecko z niego wypadło, więc można spokojnie zostawić je w tym samo na wodzie i np. popływać (oczywiście w odpowiedniej odległości). W miejscu gdzie Zuzia siedzi są dwa otwory na nóżki, które swobodnie zwisają w wodzie. Dodatkowo ma daszek - chroniący od słońca i klakson w kierownicy, a przynajmniej Zuzia uwielbia wszystkie zabawki, które wydają jakieś dźwięki :) Pompuje się go szybko, a składa do niewielkich rozmiarów. Jest przy tym na tyle duży, że powinien nam się przydać jeszcze za rok. Jedyny problem to taki, że nie wiem gdzie go kupić, bo tak jak pisałam my go dostaliśmy.


5. Zabawki do wody (konewka) - Zuzia była wprost zafascynowana kropelkami wody ;) wystarczyło więc leżąc na leżaku jedną ręką wylewać z niej wodę by dziecko miało rozrywkę na dobre pół godziny. U nas sprawdzały się też wszelkie gumowe zwierzątka, wiaderko czy specjalne gumowe książeczki. Poza konewką hitem był też zwykły plastikowy kubeczek, w którym dostawaliśmy napoje ;)


6. Czajnik samochodowy - jeśli planujecie podczas wakacji nie tylko siedzieć w hotelu, ale i jeździć gdzieś dalej autem, a Wasze dziecko tak jak Zuzia je mleko modyfikowane to taki czajnik sprawdzi się idealnie. My swój upolowaliśmy w TK Maxxie za ok. 40zł i jak na razie działa bez zarzutu.


7. Nosidełko - o którym zupełnie zapomniałam, bo swojego nie mamy. Udało nam się jednak pożyczyć takie na jeden dzień od pary (z bliźniakami!), którą poznaliśmy na Lanzarote i rzeczywiście okazało się niezbędne tam, gdzie nie da się dojechać wózkiem czyli np. na przepiękne plaże Papagaya.


Na pewno jest jeszcze wiele ciekawych rzeczy, które mogą uprzyjemnić i ułatwić wyjazd z dzieckiem, więc z przyjemnością poczytam w komentarzach o Waszych ulubionych gadżetach :) Przed nami jeszcze nie jeden wyjazd z Zuzią, więc każda rada się przyda.

Pozdrawiam Was serdecznie,

21 komentarzy:

  1. na allegro widziałam podobne pontony dla dzieciaczków ale niestety bez zadaszenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamiast czajnika można mieć termos z wodą. Świetnie się sprawdza nie tylko podczas wyjazdów.
    Zuzia jest urocza :-)

    Basia

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz przepiękną córeczkę :)
    Najbardziej spodobał mi się ten ponton! Genialny!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anven czy możesz napisać jakie kosmetyki na lato polecasz dla tak małych dzieci? Jaki używałaś krem z filtrem dla Zuzi? Czy podczas kąpieli w basenie używaliście specjalnych pielucho-majteczek do kąpieli? Ostatnio widziałam takie w biedronce.

    Ja polecam mieć też nosidełko, które rodzic ubiera na siebie - nie trzeba męczyć się z wózkiem np podczas spaceru po plaży. Polecam też zawsze mieć przy sobie nie tylko zapasowe ubranko ale i zapasowy smoczek, a dla większych dzieci również zapasowy kubek na wypadek gdyby pierwszy skończył w piachu - co u nas często się zdarzało ;p Zawsze warto mieć przy sobie czystą wodę do przemycia rączek, oczek, smoczka itp

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny spis! :) Czajniczek super sprawa. Świeżo zaparzona kawka podczas podróży jest zawsze lepsza od tej z termosu :)
    Śliczna ta Twoja Niunia ! Podobna do Mamusi :)
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anwen droga prosimy o wpis przydatny dla wiekszosci z nas, czyli o wskazowkach dotyczacych podrozy, bagazu itp, doroslego czlowieka. Za trzy tyg wybieram sie pierwszy raz na wakacje samolotem i lece kompletnie zielona! Nie wiem co i jak ani nawet nie ma kogo zapytac wiec wpis tego typu ale nie o niemowlecych poradach bardzo by sie nam tu wszystkim przydal tak mysle. Bedzie? :)
    Ala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lecialas juz dwa razy wiec cos tam juz wiesz w tej sprawie. To istotny temat i pora na niego idealna ;)

      Usuń
  7. "Oczywiscie bialy"? Jak czytalam to zdanie myslalam ze bedzie "oczywiscie foletowy" ... hehehe zaskoczylas mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. czy możesz podać link do sklepu z tym aparatem. tez chciałabym się załapać na taką promocję

    OdpowiedzUsuń
  9. czytając to wydaje mi się, że jednak najprzyjemniej jechać na wczasy (przynajmniej takie) bez dziecka ;) w końcu chodzi o to żeby odpocząć a nie przejmować się problemami z dzieckiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to :)

      Usuń
    2. Jak będziesz miała dziecko, to się przekonasz jak to jest :-) Jestem mamą od 8miesięcy, w sierpniu lecimy na wczasy, zresztą też na Kanary.... oczywiście z córką :-D:-D

      Usuń
    3. A dziecko oddać do domu dziecka? Chyba jasne jest, że jak są rodzina to lecą razem. Dziecko nie jest przeszkodą :-)

      Usuń
    4. Jak słyszę cos takiego to aż sie we mnie gotuje. Jak juz słusznie zauważono są rodziną wiec wiadomo ze lecą razem, co to za matka która zostawia dziecko na tydzien zeby się pobawić. Sama mam 2 letniego syna i najszczęśliwsze są dla mnie chwile które możemy spędzać w komplecie

      Usuń
    5. matka też ma prawo odpocząć i się pobawić bez dziecka, bo nie chodzi o to żeby być przywiązanym do kogoś 24/7 ;)

      Usuń
  10. Aniu pisz do nas częściej na tym blogu :) uwielbiam czytać te niewłosowe posty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam dziecka ale przyjemnie się czyta takie posty:) w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości się może przydadzą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny tekst, może jeszcze więcej porad dla mamusi, jak się spakować?

    Co z kosmetykami - gadżetami dla mamusi, które można zabrać na taki wyjazd, żeby nie zabierał bagażu?
    Czy zabierać kosmetyki kolorowe? A może jakieś ciekawe "wynalazki" z drogerii internetowych, których używasz?

    Czy w ogóle myślisz o makijażu podczas takich wakacyjnych wojaży?

    OdpowiedzUsuń
  13. Fotelik, w którym siedzi Zuzia to ten sam, w którym odbierałaś ją ze szpitala czy zmieniliście na większy? Jest montowany tyłem? Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  14. Ponton jest super a mogłabyś napisać chociaż jakiej jest firmy? Będę bardzo wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakiej firmy jest ten ponton bo jest genialny

    OdpowiedzUsuń

.

.