wtorek, 10 lutego 2015

DIY: Pompony z tiulu


Takie tiulowe pompony marzyły mi się skrycie już od dawna. Ale niestety do 'dorosłego' pokoju jakoś zupełnie mi nie pasowały. Może gdybym miała chociaż ładną sypialnię, w pastelowych kolorach, z toaletką i tymi wszystkimi, innymi babskimi akcesoriami to pokusiłabym się i o pompony, ale tak- nie było na nie wcześniej miejsca w moim domu :( 


Od kiedy jednak Zuzia dostała swój własny pokoik (chętnie bym go pokazała w całości, bo strasznie mi się podoba, ale nie umiem tak go sfotografować by oddać jego urok :/) cały czas chodziły za mną pompony. Długo się wahałam czy i gdzie je zawieszę, aż w końcu dotarło do mnie, że przecież będą idealną ozdobą okna, w którym nie ma firanek, tylko same rolety (nie lubię firanek i zasłon, więc w całym domu mam tylko rolety).

W zeszły weekend zamówiłam więc sztywny tiul na rolkach w trzech kolorach: białym, liliowym i miętowym. Każda z rolek ma 9m długości i szerokość 15cm. Kosztowały po ok. 3zł za sztukę, a na zrobienie jednego, dużego pomponu (o średnicy ok. 25cm) potrzebne są dwie takie rolki.


Samo zrobienie pomponu jest baaaardzo łatwe i bardzo szybkie. Wystarczy owinąć obydwie rolki na książce, tak jak na zdjęciu poniżej.


Następnie zdjąć tiul z książki i na środku związać go mocno tasiemką:


Na końcu rozciąć materiał i uformować pompon :) Ja zrobiłam w sumie: 2 duże miętowe, 3 duże białe, 2 duże liliowe i po 2 małe białe i liliowe (te robiłam na zeszycie a5 i wykorzystałam po 1 rolce). Całość zajęła mi może z pół godziny:


Teraz zostało mi tylko powiesić je na oknie i cieszyć się efektem :) Co ciekawe takie pompony można oczywiście kupić gotowe, ale za jeden duży zapłacimy około 35zł, a robiąc je samodzielnie, za całość czyli 11 pomponów zapłaciłam ok. 70zł. Nie dość, że sporo zaoszczędziłam to jeszcze mam satysfakcję, że zrobiłam je sama :)))

Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Obiecany efekt końcowy, już na oknie :)


Nie do końca podoba mi się takie rozmieszczenie pomponów, ale na razie nie mam pomysłu na lepsze. Na szczęście zawiesiłam je przy pomocy pinezek, więc przewieszenie ich zajmie mi kilka minut :)

38 komentarzy:

  1. Ale piękne kolory i pomysłowość :D Muszę sobie gdzieś zapisać ten pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, bez urazy, ale wyglądają strasznie kiepsko :( Też próbowałam zrobić sama, ale w końcu zamówiłam w Manufakturze pomponów. Ceny mają o wiele niższe niż napisałaś, a bez urazy, ale wyglądają o wiele ładniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez problemu można zrobić takie gęste jak te z Manufaktury - wystarczy dać więcej rolek tiulu, ale szczerze mówiąc mi bardziej się podobają takie jak te moje ;) Jak widzisz kwesta gustu

      Usuń
  3. Ja się przymierzam do pomponów od dłuższego czasu i nie mogę się zabrać, jakiś czas temu zrobiłam cotton ball i na razie nimi się zachwycam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cotton ball też zrobiłam, ale niespecjalnie mi wyszły ;)

      Usuń
  4. Fajny pomysł. Tylko szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda efekt końcowy - na oknie ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu na pewno jeszcze pokaze :)

      Usuń
    2. O to samo chciałam prosić - podobają mi się bardzo, ale nie mam wizji jak ustroić nimi okno :)

      Usuń
    3. Ok, to fajnie. W takim razie czekam :)

      Usuń
  5. też takie zrobiłam! :D zainspirowała mnie Dorota z programu "Dorota was urządzi"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh mnie też Dorota! :)) uwielbiam ją i jej program

      Usuń
  6. Ale pokoik się świetnie zapowiada! :) ciekawa jestem ogólnego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A gdzie mogę znaleźć takie rolki??
    Świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. super pomysł;) puki co nie skorzystam bo jakoś syn chyba by się nie ucieszył ale jeszcze wszystko przede mną;)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudne :) też mam ochotę takie sobie zrobić :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak bardzo chcę zobaczyć pokoik Zuzi no ::)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przewieszenie na oknie jako girlanda to świetny pomysł :) Ja nie mam ani firanek, ani zasłon, ani żadnych rolet (piętro, i to naprzeciwko lasu ;)). W kuchnio-jadalnio-pokoju dziennym zrobiłam takie pompono-chwościki ze sznurka jutowego i też bardzo fajnie wyglądają.
    Twoje są śliczne! Zazdroszczę córeczce takich słodkich dekoracji pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  12. napiszesz proszę, gdzie kupowałaś rolety? szukamy czegoś solidnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje nie są jakieś specjalnie solidne, tylko takie standardowe, więc niestety nie pomogę :)

      Usuń
  13. W "dorosłym" pokoju takie białe też spokojnie by przeszły. Mogłabyś je poupinać w górnych rogach okna lub na jego górnym brzegu. Mówię oczywiście o brzegu i rogach tej wnęki/ściany, w którą okno jest wpasowane.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny pokój! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie wyobrażam sobie mieszkania bez firan, nie czujesz się...na widoku? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po to są rolety- w ciągu dnia niewiele widać, wieczorem zasłaniasz. Nie każdy lubi 'babci' klimat z firankami i karniszami.
      A może po prostu nie zaglądaj każdemu w okno, kto nie ma firan. Wtedy nikt nie będzie się czuł 'na widoku'

      Usuń
    2. ja mam eleganckie mieszkanie, firany są ale wszystko w nowoczesnym stylu i i jak u babci wcale nie wygląda. Ale rzeczywiście trzeba mieć do tego ładne mieszkanie , no i wyczucie. Jak ktoś go nie ma, to rzeczywiście lepiej nie kombinować

      Usuń
  16. Jakie śliczne maleństwo! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mieszkanie bez firan wyglada jakby bylo wiecznie w fazie przedswiatecznego sprzątania:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne u Ciebie. Nie każdy sprząta raz do roku:-)

      Usuń
  18. Piękne! Ja bym nie potrafiła takich zrobić. Sama bym takie chciała w pokoju! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudownie to wygląda :) Aniu pokaż cały pokoi Zuzi napewno jest równie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie to wygląda :) I bardzo ładny jest ten kawałek pokoiku Zuzi :)) Rzeczywiście jakoś dziwnie wyglądają w takim rozmieszczeniu, może spróbuj je przywiesić od najciemniejszego do najjaśniejszego, że wszystkie fioletowe są najniżej, potem miętowe i najwyżej białe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Są przepiękne! Chciałam takie zrobić chrześnicy na urodziny, ale padło na inny handmade. Zrobiłam jej lalę szmaciankę, a wzorowałam się taką: http://www.aczemunie.com.pl/szmaciana-lalka-unicef/. Mała była zachwycona, a teraz wszędzie ją ciąga. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwie się wcale bo wyszła Ci cudnie! chciałabym mieć takie zdolności i uszyć podobną Zuzi, ale niestety z moimi dwoma lewymi rękami to niemożliwe ;)

      Usuń

.

.