środa, 14 października 2015

Szczęśliwa skóra - kilka przemyśleń po lekturze...


Właśnie wczor skończyłam czytać książkę Adiny Grigore "Szczęśliwa skóra" i choć w trakcie lektury właściwie nic mnie (wielkiej zwolenniczki minimalizmu w pielęgnacji) w niej nie zaskoczyło to pierwszy raz od baaaaardzo dawna wieczorem zamiast po micel, którym zwykle zmywam makijaż sięgnęłam po olej kokosowy i zapomnianą metodę OCM. 

piątek, 25 września 2015

Czy warto robić sesję zdjęciową dziecku?


Zastanawialiście się kiedyś po co ludziom zdjęcia? Od czasu powstania aparatów cyfrowych robienie tysięcy zdjęć z jednego, niekoniecznie szczególnego wydarzenia stało się normą. Przyznajcie się ile razy po cichu ziewaliście gdy znajomi pokazywali Wam zdjęcia z wakacji, a na nich 10 z rzędu prawie takie samo zdjęcie na tle palm?

sobota, 29 sierpnia 2015

Feministki są brzydkie


Jest 6 rano. Za ścianą budzi się Zuzia, moja już prawie roczna córeczka. Słyszę jej śmiech, ale jeszcze nie wstaję. Mój mąż idzie do niej pierwszy, karmi ją, przewija, a mi robi kawę, bo z moim niskim ciśnieniem ciężko mi się podnieść z łóżka bez odpowiedniej dawki kofeiny.



Gdy wychodzi do pracy my mamy czas tylko dla siebie. Bawimy się na dywanie, razem robimy i jemy śniadanie - omlety rządzą! ;) A potem szykujemy się na spacer. Zuzia patrzy jak rozczesuję swoje długie włosy i pomaga mi drugim tangle teezerem ściskanym w małej rączce. Potem makijaż, czasem jest to tylko tusz i podkład, a innym razem, gdy mam ochotę to nakładam i róż i bronzer, cienie i kredkę na brwi i wszystkie te specyfiki dzięki którym czuje się jeszcze ładniejsza. Zakładamy sukienki, bo na dworze znów panuje trzydziestostopniowy upał.

Wracając ze spaceru wstąpimy na pobliski targ dokupić warzywa na obiad. Gotujemy też razem. Zuzia na podłodze w kuchni miesza swoją zupę z klocków, ja w tym czasie mieszam w garnku. Gdy uśnie będę miała czas by zajrzeć na bloga, sprawdzić maile czy poczytać książkę (ostatnio znów wciągnęły mnie kryminaly).

Po powrocie Krzyśka siądziemy przy moim wymarzonym białym stole w kuchni, Zuzie posadzimy na jej krzesełku i pośmiejemy się z jej nowych min czy "słów". Po obiedzie oni pójdą na spacer bym ja mogła zająć się sobą. Taka przerwa daje mi poczucie, że wciąż jestem człowiekiem, kobietą, a nie tylko matką.

Wieczorem, gdy Zuzia uśnie znów będziemy tylko we dwoje :)

Oczywiście nie kazdy mój dzień tak wygląda, ale nie jestem brzydka, mam długie włosy, maluję się, noszę sukienki (a pod nimi dobrze dobrane biustonosze, których jak widać nie spaliłam ;) ), gotuję, mam męża i cudowne dziecko :))) a mimo to #jestemjednaznich

Pozdrawiam Was serdecznie,

PS Wpis powstał w ramach akcji  Jestem jedną z nich zorganizowaną  26 sierpnia z okazji Dnia Równości Kobiet. Te ciekawsze znajdziecie tutaj:

http://aktywniezniedoczynnoscia.com/2015/08/29/feministki-sa-brzydkie/

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Urlop macierzyński - jak go dobrze wykorzystać?


Zuzia niedługo skończy rok, a mi skończy się urlop macierzyński. Co prawda na razie do pracy jeszcze nie wracam, ale jest to koniec pewnego etapu w moim życiu i jak zwykle w takich momentach naszły mnie refleksje...

wtorek, 28 lipca 2015

Nie umiem kupować czyli wyznanie byłej zakupoholiczki

źródło

Szczerze mówiąc sama nie wierzę w to co piszę i mam wrażenie, że ta 'była zakupoholiczka' to na razie bardziej zaklinanie rzeczywistości niż fakt, ale na pewno jestem na dobrej drodze :) Od przeczytania książki Asi minęło już kilka tygodni, a w mojej szafie pojawiło się kilka nowości z zaplanowanej listy i stety/niestety kilka rzeczy spoza niej. Pozytywne jest na pewno to, że każda z tych rzeczy pasuje do mojej nowej szafy, więc przynajmniej uniknęłam kompulsywnych zakupów wyprzedażowych jakie zdarzały mi się dawniej.

piątek, 26 czerwca 2015

Metamorfoza mojej szafy


Zaczęło się już kilka lat temu po przeczytaniu "Lekcji Madame Chic". Przejrzałam wtedy moją szafę i wyrzuciłam z niej wszystko co nie było w moim stylu czyli miało nieodpowiedni krój lub kolor. Pisałam Wam nawet o tym już kiedyś na tym blogu we wpisie o poszukiwaniu stylu i długo wydawało mi się, że moja szafa jest w porządku.

wtorek, 23 czerwca 2015

Wakacje z niemowlakiem: Bagaż główny czyli przydatne gadżety


Ja nie jestem typową gadżeciarą, więc lista rzeczy będzie raczej krótka. Zebrałam tu tylko to co rzeczywiście przydało mi się na ostatnich wakacjach i przy innych, krótszych wyjazdach. Mam jednak nadzieję, że coś Wam się z tego przyda :)

środa, 10 czerwca 2015

Wakacje z niemowlakiem - co powinno się znaleźć w bagażu podręcznym?


Lot to zdecydowanie najtrudniejszy moment na wakacjach dla wszystkich rodziców. Przyznam Wam się, że nic tak mnie nie stresowało jak te 5 godzin w powietrzu z Zuzią. Tyle się nasłuchałam o płaczących na pokładzie samolotu niemowlakach, że ostatnie dni przed wyjazdem bardziej się bałam niż cieszyłam. W sumie teraz widzę, że mój lęk był bezpodstawny, bo Zuzia należy do tych wyjątkowych dzieci, które prawie nie płaczą (no chyba, że jest głodna albo szczepiona). Okazało się, że problemem było coś zupełnie innego, ale o tym za chwilę.

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Wakacje z niemowlakiem - Lanzarote


Strasznie żałuję, że nie napisałam tego wpisu od razu po powrocie. Miałam wtedy milion myśli, które koniecznie chciałam przekazać i które mogłyby się przydać innym podróżującym. Teraz mimo, że minął dopiero miesiąc od naszego wyjazdu ja mam wrażenie jakbyśmy tam byli w poprzednim życiu.

piątek, 13 marca 2015

Powrót do figury sprzed ciąży - IV miesiące


Tym razem podsumowanie mojej walki o figurę sprzed ciąży piszę z przyjemnością, bo w końcu mam się czym pochwalić. Ostatni miesiąc był spokojniejszy, pogoda coraz przyjemniejsza, więc i moja motywacja zdecydowanie wzrosła. Udało mi się wprowadzić kilka pozytywnych zmian i dosyć szybko zauważyłam ich efekty.

wtorek, 10 lutego 2015

DIY: Pompony z tiulu


Takie tiulowe pompony marzyły mi się skrycie już od dawna. Ale niestety do 'dorosłego' pokoju jakoś zupełnie mi nie pasowały. Może gdybym miała chociaż ładną sypialnię, w pastelowych kolorach, z toaletką i tymi wszystkimi, innymi babskimi akcesoriami to pokusiłabym się i o pompony, ale tak- nie było na nie wcześniej miejsca w moim domu :( 

poniedziałek, 9 lutego 2015

Powrót do figury sprzed ciąży - III miesiące


Zastanawiałam się ostatnio czemu pisanie na tym blogu sprawia mi taki kłopot :( Ilekroć zasiadam do posta to zwykle zdarza się coś co przeszkadza mi go napisać, a gdy po jakimś czasie do niego wracam dochodzę do wniosku, że to nic ciekawego i porzucam temat. Jeśli tak dalej pójdzie to nie pozostanie mi nic innego jak zamknięcie tego bloga, bo już teraz dziwi mnie, że ktokolwiek tu jeszcze zagląda ;) Z drugiej jednak strony pewnie jak to zrobię to stwierdzę, że teraz w końcu mam czas by pisać :P No nic, na razie nie będę się nad tym zastanawiać tylko cieszyć z każdej osoby, która do mnie zajrzy :)

czwartek, 8 stycznia 2015

Dietetyczne śniadanie na słodko? Czemu nie! :)


W tym miesiącu nie zrobię podsumowania mojej walki o figurę sprzed ciąży, bo niestety nie ma co podsumowywać :( Tak jak myślałam święta, a później Sylwester (spędzony u znajomych w Warszawie - jak widać nawet z małym dzieckiem nie trzeba rezygnować z życia towarzyskiego ;) ) nie sprzyjały pilnowaniu tego co mam na talerzu. Teraz oczywiście znów wracam do swoich zasad, ale lżejsza raptem o pół kilograma czyli wciąż co najmniej 4,5 mam do zrzucenia. Niestety wszystkie te ciasta i inne słodkie, świąteczne przyjemności sprawiły, że wrócił mi apetyt na słodycze. Zamiast jednak sięgać po czekoladę co jakiś czas pozwalam sobie na słodkie, a przy tym wciąż dietetyczne śniadania. Jeśli jesteście ciekawe co takiego jem to zapraszam poniżej.

niedziela, 4 stycznia 2015

Mój 2014 rok - w zdjęciach i nie tylko

Podobnie jak i w zeszłym roku postanowiłam zrobić taki wpis przede wszystkim dla siebie... Nie tylko po to by stał się moim osobistym kalendarzem wspomnień, ale także po to by był motywacją do robienia kolejnych zdjęć.


.

.