poniedziałek, 3 listopada 2014

Powrót do figury sprzed ciąży? wyzwanie czas zacząć!

moja motywacja czyli moja figura sprzed ciąży ;)

Minęło już 6 tygodni od mojego porodu i zgodnie z tym co sobie obiecałam pora wrócić do figury sprzed ciąży. Jak już wiecie zostało mi do zrzucenia dokładnie 6 dodatkowych kilogramów (z 15 które przybyło mi przez te 9 miesięcy), których planuję się pozbyć w ciągu najbliższych 6 miesięcy. W jaki sposób chcę to zrobić? Opowiem Wam w dzisiejszym poście :)


Po pierwsze ruch

którego teoretycznie mi nie brakuje. Trafiło mi się bardzo aktywne dziecko, które praktycznie nie śpi, a cały czas najchętniej spędza w ruchu, na rękach mamy oczywiście ;) Niestety takie ćwiczenia nie wystarczą by pozbyć się pociążowego brzucha czy zbędnych kilogramów i poza ładnie wyrzeźbionym prawym ramieniem nie zauważyłam żadnych innych efektów. Niestety na razie nie mogę sobie pozwolić na chodzenie na siłownię, więc wyszukałam na YouTube kilka baaardzo krótkich filmików, które mogę robić każdego dnia. Czas trwania takiego treningu jest dla mnie kluczowy, bo w tej chwili znalezienie nawet 30minut w ciągu dnia graniczy z cudem ;) a wieczorem, gdy mogłabym poćwiczyć jestem już na to po protu za bardzo zmęczona. Szukając czegoś co byłoby odpowiednie dla mnie trafiłam na:





 
 
To co mi się spodobało w tych treningach to po pierwsze ich czas, o czym już wspominałam, a po drugie to, że zamiast prowadzącego/prowadzącej mamy postacie rysunkowe ;) Wiem, że może to brzmi śmiesznie, ale większość trenerów mnie po prostu denerwowała i zamiast skupiać się na ćwiczeniach zwracałam uwagę na to jak mówią czy jak wyglądają. 

Planuję takie ćwiczenia wykonywać codziennie (przynajmniej na 1 partię ciała). Co do samego stopnia trudności tych treningów to na kanale passion4profession możemy znaleźć różne poziomy i wybrać odpowiedni dla siebie. W tym momencie dla mnie ten najprostszy jest niestety trudny, ale mam nadzieję, że szybko wrócę do formy :)

W dalszych planach mam jeszcze basen, ale z tym zaczekam do czasu, aż będę mogła tam chodzić z Zuzią :)) Zawsze podziwiałam rodziców z takimi maluszkami na pływalni i już wtedy myślałam o tym, że kiedyś też tak będę. Na razie niestety jest na to jeszcze za mała, a ja póki co szukam odpowiedniego basenu w Częstochowie (jeśli taki znacie to koniecznie dajcie znać).

Po drugie koniec ze słodyczami
To będzie dla mnie najtrudniejszy krok czego zupełnie się nie spodziewałam. Przez całe życie nie miałam z tym problemu, bo za słodyczami nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam (nie wliczam w to lodów). Niestety w ciąży i to praktycznie już od pierwszych tygodni coś mi się poprzestawiało i teraz mogłabym jeść tylko słodkie rzeczy. Nawet na obiad wolę zjeść naleśniki czy pierogi na słodko, a nawet mięso na słodko niż normalny posiłek. Wiem, że to mnie przede wszystkim gubi, więc to pierwszy eliminacyjny krok, który planuję. A jaki jest mój sposób? Zamieniam po prostu słodycze na owoce, które spokojnie zaspokajają moją ochotę na słodkie. Aktualnie najczęściej wybieram jabłka, gruszki, kaki i winogrona. Potem zacznie się sezon na cytrusy i kiwi, które też uwielbiam, a potem na kolejne owoce. 

Z owoców też komponuję koktajle, które świetnie sprawdzają się jako przekąski między posiłkami. Poza ulubionym jabłkowo-pietruszkowym chętnie sięgam też po owoce z selerem naciowym albo świeżym szpinakiem.
Po trzecie powrót do paleo
Oczywiście nie z dnia na dzień, bo to by było niemożliwe, ale mam zamiar powoli eliminować wszystkie 'zakazane' produkty. Dlaczego akurat dieta paleo, a nie po prostu zdrowa, zbilansowana 'normalna' dieta? Przede wszystkim dlatego, że w zeszłym roku dzięki niej odkryłam jak dobrze wpłynęła na mnie rezygnacja z glutenu. Już po kilku dniach poczułam się lżej, ciągłe bóle głowy ustały, a mój brzuch zrobił się naprawdę płaski. Wiem, że są przeciwnicy paleo i że nie jest to 'idealna' dieta, ale dla mnie ma wielki plus: jest niesamowicie prosta. Nie musimy się zastanawiać nad tym co można zjeść, ani kupować żadnych dziwnych składników. Nie musimy też planować innych posiłków na śniadanie, obiad i kolację, bo w paleo je się głównie: mięso, owoce i warzywa, więc każdy posiłek wygląda 'podobnie'. Składa się ze sporej porcji świeżych warzyw (sałata lub szpinak, pomidory, ogórki, cebula, papryka, kalafior, brokuł, por, buraki itd) i do tego kawałka, najczęściej grillowanego mięsa dobrej jakości (najczęściej wybieram wołowinę, polędwiczkę wieprzową lub drób). Zamiast mięsa czasem jadłam jajka, a pomiędzy posiłkami owoce. Oczywiście można znaleźć i ciekawsze przepisy zgodne z zasadami paleo, ale na początku wystarczy trzymać się tych prostych reguł :) Mi przynajmniej świetnie to wychodziło w zeszłym roku i mam nadzieję, że podobnie będzie i teraz. 
Trzymajcie za mnie kciuki! O postępach będę Was informować na bieżąco ;) A może macie jeszcze jakieś dobre rady dla mnie? Zastanawiam się nad pasem poporodowym, ale nie wiem czy to tak naprawdę cokolwiek daje, więc jeśli macie z nim doświadczenia to koniecznie się podzielcie!


Pozdrawiam Was serdecznie,

55 komentarzy:

  1. U mojej siostry po ciąży pas porodowy się sprawdził. Ona wybrała taki rozmiar , że był na nią dość mocno ciasny. Co prawda idealnie płaskiego brzucha nie ma, ale to dlatego , że miała dwie cesarki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję Córci:) Pasa poporodowego sama nie stosowałam, ponieważ "rozleniwia" mięśnie brzucha - także raczej bym nie polecała. Jeśli Twoja Kruszynka jest aktywnym dzieckiem, to gwarantuję, że szybko zgubisz zbędne kilogramy, nawet bez jakichkolwiek większych treningów. Jestem już po drugiej ciąży, synek skończył 7 miesięcy - i moja dwójka tak "daje w kość" (chociaż są najkochańsi na świecie), że teraz ważę nawet 4 kg mniej niż przed ciążami, co niekoniecznie jest plusem:)

      Usuń
    2. pas miałam nadzieję, ze sprawi, że skóra szybciej się uelastyczni :) a opinie są tak skrajne, że już sama nie wiem czy go kupować

      Usuń
    3. ja nosiłam i dzięki niemu mam teraz płaski brzuch a te kilka groszy nie szkoda a raczej nie zaszkodzi ;P

      Usuń
    4. Akurat dziś rozmawiałam o tym z fizjoterapeutką, która prowadzi m.in. ćwiczenia typowo dla ciężarnych - nie poleca używania pasa poporodowego (taki jakby gorset) jeśli nie ma się poważnej kontuzji - to rzeczywiście rozleniwia mięśnie, lepiej jest ćwiczyć. Jako wspomaganie polecała kinesiotaping - aplikowanie w określony sposób na wybranych częściach ciała specjalnych, elastycznych plastrów, których głównym zadaniem zwykle jest redukowanie bólu, natomiast w połogu wspomagają proces regeneracji skóry na brzuchu. Poniżej link ze strony, prowadzonej przez wspomnianą wyżej fizjoterapeutkę:
      https://www.facebook.com/1444744915786667/photos/a.1447203268874165.1073741829.1444744915786667/1482800235314468/?type=1

      Usuń
    5. Ile osób, tyle opinii. Mój ginekolog (który bardziej dbał o mój powrót do dawnej figury niż ja sama), kazał mi kupić pas i go nosić (nawet w nocy) i kategorycznie zakazał w pierwszych miesiącach ćwiczeń na mięśnie brzucha. A że jestem maniaczką ćwiczeń i do 9-tego miesiaca ciąży siedziałam na siłowni to go nie do końca posłuchałam ... i mam za swoje. Mięśnie "utrwaliły" się w niekorzystnej pozycji i nie do końca "zamknęły". Czyli mam małą szparę pomiędzy nimi. Pas ma pomóc w powrocie mięśnia do pozycji sprzed ciąży, czyli zamknąć dziurę, która powstała żeby macica mogła rosnąć wraz z dzieciątkiem :) A potem można już katować brzuszek do upadłego :)

      Mi pas nie pomógł, ale to dla tego, że nawet xs był luźny. Dlatego aktorki i celebrytki sciągają się bandażami :)

      Usuń
    6. Pamiętam jedną z moich nauczycielek w szkole średniej, która miała rewelacyjną figurę po dwóch ciążach. Kiedyś z koleżankami zapytałyśmy jak ona to robi, że wygląda tak cudownie młodo i zgrabnie, z płaskim brzuchem i talią osy, w wieku 50 lat. Odpowiedziała, że praktycznie zaraz po ciąży ciasno obwiązywała się bandażami, aby przytrzymać skórę i pomóc jej w powrocie do dawnego "kształtu".
      Moja mama była bardzo zgrabna, ale niestety po 2 ciążach jej figura zniknęła bez śladu, bo była tak zajęta mną, moim bratem i pomocą moim dziadkom, że w ogóle nie myślała o jakichś pasach czy ćwiczeniach.
      A ta moja nauczycielka stosująca bandaże wyglądała z figury na 25 lat w wieku 50 ;)
      Coś w tym musi być.

      Magda

      Usuń
  2. Ja w ciąży przybrałam 20kg. Większość zeszła w ciągu 2-3 miesięcy. I od tego momentu ćwiczyłam tylko kilka razy, kilka razy rower. I tyle. Nie mogłam jakoś sobie zorganizować czasu. Ale jakoś od września, wkładam małą do wózka i biegamy razem ;-) I to był strzał w dziesiątkę w moim przypadku. Mam dwa w jednym. Codzienny obowiązkowy spacer plus trochę ruchu :-) Zawsze wychodzę w porę drzemki malutkiej, dzięki czemu mała śpi na świeżym powietrzu (biegamy drogą, która biegnie przez las).
    Jeżeli malutka lubi być na rękach to polecam ćwiczenia z dzieciakami, np przysiady. Ale to jak już maleństwo będzie sztywne.
    Pozdrawiam,Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam właśnie takie filmiki na YT z ćwiczeniami z małym dzieckiem :)) ale na to jeszcze za wcześnie

      Usuń
    2. Nie wiem ile Twoje maleństwo ma - trafiłam tu 10 minut temu ;) Ja ze swoim ćwiczyłam praktycznie od pierwszego tygodnia. Oczywiście bardzo mocno podtrzymująć główkę i tylko wybrane ćwiczenia, przysiady, wypady itp. wszystko na nogi i pośladki sprawdza się świetnie. A dzieciątko trzymasz sztywno podpierając główkę (tak jak w chuście albo ergonomicznym nosidle) i ramiona same pięknie pracują. Naramienne są potem ładnie widoczne ;)

      Usuń
  3. Nie chcę moralizować, zwłaszcza dlatego że nie wiem NIC o tej diecie, ale czy konsultowałaś ją z lekarzem? Nie wiem czy karmisz małą piersią, ale jeśli tak to radziłabym się wstrzymać kilka miesięcy z jakąkolwiek dietą, jeszcze nabawicie się jakichś niedoborów. No chyba że jest zatwierdzona przez lekarza, wtedy ok;) A ćwiczenia i czas pewnie i bez diety zrobią swoje.
    Powodzenia, na pewno dasz radę osiągnąć wymarzoną figurę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. konsultowałam :) można stosować paleo przy karmieniu piersią

      Usuń
    2. W takim razie zapamiętam:)

      Usuń
  4. Mam termin za trochę ponad 2 tygodnie i ten post naprawdę mi się przyda! Fajnie, że wybrałaś już ćwiczenia ;) Przed ciążą chciałam spróbować diety paleo, nie zdążyłam, ale nic straconego! Najgorzej będzie ze słodyczami, bo przez cukrzycę ciążową nie mogę jeść prawie nic i strasznie wyposzczona jestem... Powodzenia, jestem przekonana, że uda Ci się bardzo szybko wrócić do tej pięknej figury :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana Anwen, polecam Ci z ćwiczen na spalenie tkanki tłuszczowrj 10 minutowe cardio, i 4 min tabatę z Natalią Gacką-podkręca ona metabolizm :-)
    Zapraszam do mnie na fb Szczupłe ciało-tam cały czas motywuję+sama wracam do ćwiczeń po chorobie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pierwsze gratuluję!Kochana,ja w ciąży przybrałam około 11kg.Nawet nie zauważyłam,kiedy pozbyłam się dodatkowych kilogramów.Zobaczysz,jak szybciutko wrócisz do swej wagi.Świetnie zaprezentowałaś się w TVN.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przytyłam w pierwszej ciąży 11 kg i jakoś samo spadło... teraz jestem w 11 tyg ciekawa jestem jak będzie tym razem. Bardzo przydatny wpis
      anusss

      Usuń
  7. Super, trzeba dbać o kondycję :) ja chodzę na siłownię i dlatego odradzam robienie brzuszków skośnych ponieważ one pogrubiają w talii. Życzę miłej zabawy podczas ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatny wpis,myślę że wprowadzę go w swoje życie w jakimś stopniu,bo o ile udało mi się po ciąży wrócić do wcześniejszej wagi to po wyjeździe za granicę nie potrafię schudnąć :/
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Tobie cierpliwości,a dla Maleństwa dużo zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę wytrwałości !! Chcieć to móc, na pewno Ci się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przebrnęłam przez wiele ćwiczeń na brzuch na yt ale najlepszym killerem (z największymi efektami) jest dla mnie Tiffany Rothe. Robione 3x pod rząd jak każe to istna masakra :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje z powodu narodzin córeczki :-) Jeśli karmisz piersią - to możesz się zdziwić tempem ubytku wagi - po pierwszym porodzie w 3 miesiące ważyłam mniej niż przed ciążą (oczywiście, to nie zasługa samego karmienia, ale także rozsądnej dawki ruchu - diety nie musiałam zmieniać)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja Kochana postanowiłam sie poruszaćvpi ciąży i w miarę możliwości znów oczekiwać dzieciatka i udalo sie . Jest trudniej fizyczne, a ze dzidzi jest pieluchowana to juz niem mam sil i czadu na dodatkowe cwiczenia. Juz nie moge doczekac sie drugiego porodu :

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki! :)

    Czy dieta paleo jest niewskazana w ciąży czy po prostu "tak Ci jakoś wyszło" że zrezygnowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej jest wskazana :) autorka: http://www.barbellkitchen.pl/ niedawno też urodziła i cały czas je paleo i w ciąży i teraz jak karmi. ja zrezygnowałam bo stwierdziłam, że brakuje mi węglowodanów skoro nagle mnie tak zaczęło ciągnąć do słodyczy, a potem jak przyszły mdłości to już nie patrzyłam czy coś jest paleo czy nie tylko jadłam to co się dało (czyli te frytki i pierogi głównie, czasem właśnie chleb, ale najlepiej sam bo tylko tak dawałam radę)- obiecałam tylko sobie, że po ciąży wrócę do paleo :)

      Usuń
    2. Dzięki za odp :)
      Chętnie poczytam :) W sumie zdrowa bogata dieta to zawsze dobra dieta.

      Usuń
  14. szkoda mi cię, dziecko tylko na twojej głowie a ojciec się nie poczuwa żeby się nim zająć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, ze się poczuwa :)) ale jak ona wraca z pracy i zajmuje się dzieckiem to ja nadrabiam zaległości blogowe i odpoczywam i ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę są ćwiczenia

      Usuń
    2. Oj zgadzam się - ja dopiero po 2-3 godzinach byłam di życia po powrocie męża z pracy i kończyło sie bieganiem o 22-23 ;)

      Usuń
  15. a ja niedawno odkryłam na youtube ,,gymbreak" Gaś i Kępka, rewelacja, polecam

    OdpowiedzUsuń
  16. Odżywiając się w ten sposób (mięso, warzywa, owoce) ciężko jest przyswoić odpowiednią ilość węglowodanów. Twoja nagła miłość do słodyczy może wynikać z tego, jak odżywiałaś się przed ciążą. Jeśli włączysz do diety więcej kasz, łatwiej będzie tą miłość pokonać.

    Gdzieś czytałam też (chyba na profilu fundacji Wiemy co jemy), że kobiety będące na diecie paleo przed ciążą, cierpią na bardzo dokuczliwe poranne młodści (jak chociażby Kate Middleton).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnej diety nie stosowałam a też miałam przeokrutne mdłości. Szerzysz mity

      Usuń
  17. Ja dlugo karmilam moje pociechy persia to pomaga utrzymac linie pozdrawiam serdecznie beata

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nigdy nie rodziłam, więc nie jestem w tym temacie specjalistką ;) Jednak, podczas kursów instruktorskich (pilates) kilkukrotnie powtarzano nam, że z ćwiczeniem brzucha należy po ciąży trochę poczekać, a już na pewno klasyczne brzuszki są niewskazane. Chodzi o to, że mięsień prostu brzucha podzielony jest przez tzw. kresę białą, która w ciąży się rozchodzi, dzieląc mięsień. Po ciąży trzeba poczekać, aż się zejdzie, a do tej pory bardzo ostrożnie ćwiczyć brzuch.
    Być może już to konsultowałaś, ale tak na wszelki wypadek :)
    Powodzenia w przeprowadzeniu planu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagadzam się, nazywa się to diastasis recti, można poczytać na necie.
      Generalnie po pewnym czasie od porodu poleca się ćwiczenia, ale trzeba uważać, jak ćwiczyć, żeby problem się nie pogłębił.
      Bardzo możliwe, że w takim wypadku pomógłby właśnie pas poporodowy, chociaż nie mam pewności.

      Usuń
  19. Najlepszy sposób na zgubienie zbędnych kilogramów to karmienie piersią . Raz że z korzyścią dla dziecka, dwa z korzyścią dla nas. Oczywiście polecam pić dużo wody i częste spacerki. U mnie zadziałało ...aż za bardzo, z 20 nadliczbowych kg, zeszłam poniżej swojej wagi tym sposobem, bez żadnych ćwiczeń:).
    Powodzenia Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mozna i ćwiczyc i nosić pas, mi brzuch szybciej się wchłonął. co do kresy białej jest specjalnie ćwiczenie tzn. robi się normalne brzuszki tylko jednoczesnie obejmuje się brzuch na krzyz rekoma wtedy mięsień szybciej się schodzi i co więcej fajnie jest ćwiczyć krótko ale za to np. 3 razy dziennie na początku mozna 20 takich brzuszków robić. Z synem przytyłam prawie 30kg, przed ciąża ważyłam 50, 5 dni po porodzie ważyłam 59kg, mój synek był duży i miałam cięcie, zazdroszczę wszytskim kobietom które nie chudna szybko moja skóra do dzis niestety nie jest w dobrym stanie. W drugiej ciązy przytyłam zalediwe 8kg, ale ważyłam przed nią 60:P i zgubiłam ciązowe kg w 2 miesiące, ta 10 nie zgubiła się sama. Ćwiczyłam z Chodakowską, polecam każdemu, systematycznośc, wytrwałośc, mieszkam na wsi, w dodatku zostałam sama z dwójką dzieci, ćwiczenia dały mi siłę przetrwać najtrudniejszy czas w moim życiu. Teraz jestem zła na siebie kiedy nie poćwiczę. Brak czasu to tylko wymówka. Mozna ćwiczyć mało ale systematycznie. Dasz radę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziś ponownie zapytałam swoich nauczycieli na kursie i potwierdzili, że nie należy robić brzuszków. Można za to ćwiczyć mięśnie skośne, np. robiąc wszystkie skręty, ale bez przybliżania klatki piersiowej do miednicy (zgięcia do przodu) - bo to zawsze angażuje mięsień prosty, a to na niego musimy uważać.
    Ale nie ufaj, ani moim informacjom, ani temu co piszą inne osoby. Zawsze należy się poradzić fizjoterapeuty, a jeśli nie masz czasu, bądź ochoty na wizytę u fizjo - po prostu zrezygnuj z brzuszków :) Jest tyle innych fajnych ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anwen a może wrócisz do tygodnia ze zdjęciami, Twoje zdjęcia zawsze mnie strasznie inspirowaly i po prostu były takie ładne! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Anwen, urodziłaś córcie siłami natury?

    OdpowiedzUsuń
  24. Powodzenia! Ja czekam na swój poród (termin za kilka dni) i powrót do formy wkrótce będzie dotyczył także i mnie :) z brzuszkami, tak jak wcześniej dziewczyny radziły, może poczekaj, nie ma co się spieszyć, po co Ci rozstępy, których uniknęłaś w czasie ciąży. Trzymam kciuki za szczęśliwe macierzyństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jestem na czymś zbliżonym do paleo bo jadam nabiał np. ser feta, mozarellę, czasem żółty i nie wyeliminowałam też strączkowych, bo mi raczej służą. Dzięki paleo jednak odkryłam pyszne placuszki z jajek, banana i wiórek kokosowych. 1 średniego banana rozgniatamy widelcem w misce, dodajemy roztrzepane dobrze 2 jajka, całość zagęszczamy wiórkami kokosowymi. Smażymy na niewielkiej ilości tłuszczu z dwóch stron nakładając na patelnię masę dużą łyżką. Robią się chwilę i zdobywają serca wszystkich polecam :) - Kamila

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się ta stronka z ćwiczeniami nie są długie, a metoda obrazkowa to świetna sprawa :) Chcę spróbować bo aktywności fizycznej mi brakuje, punkt ze słodyczami i mnie się tyczy, a paleo chętnie bym wypróbowała :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawka paleo od jutra próbuję! :)

      Usuń
  27. Ja też szybko wróciłam do ćwiczeń po urodzeniu dziecka, z tym ze mi się fajnie ćwiczyło i ćwiczy do tej pory z Mel B. Teksty instruktorek moga męczyć i wkurzać, ale Mel jakaś taka pozytywna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Anwen, mam pytanie czy jeśli znalazłabyś chwilę wolnego czasu jak już przejdziesz na dietę paleo to mogłabyś wrzucać tu jakieś proste przepisy na dania obiadowe i nie tylko? Bardzo mnie zainteresowała ta dieta i choć wiem że w Internecie jest mnóstwo takich informacji to jednak fajnie by było zobaczyć jak Ty to robisz. Mam nadzieję że to nie będzie duży problem :-D

    OdpowiedzUsuń
  29. fajnie ze cos ze sobą robisz ze cwiczysz ze chcesz! podoba mi sie to bo spora ilosc kobiet po ciazy mysli ze swoją funkcję uz spelnily i moga pozostac grube...

    OdpowiedzUsuń
  30. http://www.taurusclub.pl/basen/oswajanie-niemowlat-z-woda może tu? Według mnie to jedyny słuszny basen w Częstochowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo bardzo bardzo bardzo dziękuję!! :))) na pewno skorzystam!

      Usuń
    2. Super, cieszę się, że mogłam pomóc :) Z kolei jeśli Tobie uda się kiedyś znaleźć rozsądnego fryzjera w tym mieście, to czekam na polecenia ;)

      Usuń
  31. Nie wiem czy ktoś już o tym w komentarzach wspominał ale jeśli masz do zrzucenia zbędne kilogramy to same ćwiczenia na brzuch i pośladki nie pomogą. Nawet jeśli wyrzeźbisz sobie mięśnie, to będą one i tak niewidoczne pod tłuszczykiem. Metoda "domowa" na to: ćwiczenia cardio lub fitness - czyli trzeba się dużo ruszać. Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. ja w ciazy przytylam 13 kg. Po ciazy schudlam 18 praktycznie miesiac po pirodzie. Jednak brzuch nie jest idealnie plaski ale zaczelam cwiczenia z chodakowska i juz widze po dwuch tygodniach male efekty

    OdpowiedzUsuń
  33. Czasami człowiekowi brakuje motywacji albo ma inne problemy i przestaje ćwiczyć oraz dbać o siebie

    OdpowiedzUsuń

.

.