środa, 8 października 2014

Nie dam się rozstępom! czyli pielęgnacja ciążowego brzucha


Długo zastanawiałam się nad tym czy powinnam na tym blogu zamieszczać takie typowo 'ciążowo - dzieciowe' wpisy, bo nie chciałabym aby blog stał się typowo 'parentingowy'. Nie czuję się na siłach doradzać komukolwiek w sprawach macierzyństwa, ale z drugiej strony ciężko omijać tematy, które tak bardzo mnie obecnie dotyczą :)


Dziewięć miesięcy ciąży już za mną, więc pora na małe podsumowania. Zacznę od walki z rozstępami, która w moim przypadku zakończyła się totalnym sukcesem. Na moim brzuchu (a także innych częściach ciała, bo rozstępy w ciąży mogą pojawiać się również na piersiach, pośladkach czy udach) nie pojawił się ani jeden ślad! Swój sukces zawdzięczam przede wszystkim:

1. Genom

Które niestety są pod tym względem kluczowe. Jeśli mamy tendencję do pojawiania się rozstępów to prawdopodobnie w ciąży ich nie unikniemy, ale możemy spróbować zminimalizować ich ilość poprzez przestrzeganie dwóch kolejnych punktów. Ja mam to szczęście, że nigdy w życiu nie miałam żadnego rozstępu. Moja skóra jest z natury dosyć elastyczna i ani podczas okresu dojrzewania ani w czasie, gdy przytyłam nie pojawiały się one u mnie, więc i w ciąży udało mi się ich uniknąć.

2. Regularnemu olejowaniu i balsamowaniu brzucha

Aby to zadziałało musimy przestrzegać kilku prostych zasad. Po pierwsze smarowanie zaczynamy zanim jeszcze pojawi się brzuch. Najlepiej jest robić to od około 10 tygodnia ciąży. Po drugie musimy być bardzo systematyczne. Brzuch należy nacierać minimum raz dziennie, a najlepiej jeśli tylko macie czas robić to kilka razy w ciągu dnia. Po trzecie wybieramy produkty, po których nasza skóra jest długo nawilżona. Nie muszą to być wcale specjalne preparaty dla kobiet w ciąży, które zwykle są droższe, a w ich składach często nie ma niczego nadzwyczajnego. Ja na początku postawiłam na naturalne oleje: migdałowy, kokosowy (w wersji Monoi czyli z ekstraktem z kwiatu Tiare) i kakaowy. 

Ten pierwszy wymieszałam z winogronowym olejem Dermacol, który sam w sobie pachniał zbyt intensywnie (na początku ciąży byłam bardzo wrażliwa na zapachy), a zmieszany z bezzapachowym migdałem stał się idealny. Migdał to chyba najczęściej polecany olej dla kobiet w ciąży ze względu na swoje działanie. Świetnie uelastycznia skórę i ją nawilża. Jest tani i możemy go również używać na skórę noworodków, więc przyda się również po porodzie :)

Olej kokosowy okazał się niestety trochę zbyt lekki. Co prawda szybko się wchłaniał, ale skóra po kilku godzinach znów wołała o nawilżenie. Sprawdził się za to świetnie rano, gdy nie miałam czasu przed pracą czekać aż olej się wchłonie zanim się ubrałam.

Masło kakaowe wybrałam z dwóch powodów. Po pierwsze widziałam je w składzie wielu kosmetyków przeznaczonych dla kobiet w ciąży, a po drugie miałam go w domu, więc żal było nie skorzystać. Masło to przepięknie pachnie - czekoladą, ale samo w sobie jest bardzo twarde i trudne do rozprowadzenia. Najlepiej więc zmieszać je (po uprzednim rozgrzaniu) z innym olejem. Ja dodałam do niego olej migdałowy. 

Ostatnim produktem, po który sięgnęłam był balsam Garnier. Kiedy przyszło lato, a z nim upały, stosowanie olei stało się dla mnie niezbyt komfortowe. Szukałam więc produktu, który będzie lżejszy, a mimo to będzie zapewniał długotrwałe nawilżenie. Balsam sprawdził się pod tym względem idealnie. Skóra była po nim bardzo gładka i nawilżona przez wiele godzin, ale niepokryta żadnym nieprzyjemnym filmem.

3. Stabilnemu wzrostowi wagi

Ostatnia rzecz dzięki, której możemy uniknąć rozstępów to pilnowanie wagi. Oczywiście to, że przytyjemy w ciąży jest zupełnie normalne :) Ważne jest jednak jak szybko będą nam te kilogramy przybywały i ile ich będzie. Jeśli nasze BMI przed ciążą było w normie to w ciągu 9 miesięcy możemy przytyć od 11 do 16 kg. W moim przypadku było to dokładnie 15kg, ale przybywały mi one zgodnie z 'harmonogramem'. Na Internecie możemy znaleźć wiele kalkulatorów, które wyliczają nam ile powinnyśmy ważyć w konkretnym tygodniu i u mnie właśnie tak było. Oczywiście są one jedynie orientacyjne i nie ma się co przejmować minimalnymi odchyleniami, ale dobrze jest już od początku pilnować czy waga zbyt szybko nie przyrasta. 

Jak pewnie część z Was wie przed ciążą byłam na diecie paleo, która bardzo dobrze mi służyła. Niestety w ciąży okazało się, że mój organizm potrzebuje o wiele więcej węglowodanów niż dotychczas i musiałam z diety zrezygnować. Tym bardziej, że w okresie nudności jedyne co byłam w stanie zjeść to były frytki i pierogi ruskie :/ bo każdy inny posiłek, a nawet jego zapach powodował kolejną falę mdłości. W ciąży też zaczęłam jeść słodycze za którymi tak naprawdę nigdy w życiu nie przepadałam. Niestety 'ochota na słodkie' towarzyszyła mi praktycznie przez cały czas podczas tych 9 miesięcy i musiałam się nieźle kontrolować by nie przytyć 30kg zamiast tych 15. W tej chwili zostało mi jeszcze 6 nadprogramowych kilogramów, które oczywiście planuję zrzucić, ale o tym napiszę już w innym poście :)

Pozdrawiam Was serdecznie,

39 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i przydatny post. Ja nie widzę nic złego w tym, abyś na tym blogu pisała... o czymkolwiek zechcesz :) Jeden tematyczny blog już masz. A tutaj myślę, że każdy temat, który Twoim zdaniem wart jest opisania, znajdzie swoich odbiorców. :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie taki właśnie był początkowy plan :) żeby mieć miejsce w którym będę mogła pisać o czym tylko zechcę :))

      Usuń
    2. Super! Pisz o czym zechcesz, a o sprawach ciążowo-macierzyńskich jak najbardziej! Nie masz pojęcia jak dobrze mieć "blogowe koleżanki" w sieci, które doradzają i zmieniają codzienność na lepszą :)

      Usuń
    3. mnie nie interesują dzieci itd bo mam awersję do takich tematów, ale przecież można to ominąć i nie czytać, więc żaden problem.

      Usuń
  2. Jeśli ktoś nabrał ochoty na to mleczko z Garniera, to teraz jest świetna okazja do przetestowania - w Naturze jest promocja i kosztuje 13 zł bez jednego grosza :-)

    https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10411083_888208997886445_2361658615105841259_n.jpg?oh=ae2846ad8589dc91dedf25f89cfd09c8&oe=54C782E6&__gda__=1420743820_ebab91dfa2ee48f04627dfcbbccc4fd5

    Jest jeszcze żółta wersja "Intensywne ujędrnienie".

    Ania, zrobisz oczywiście jak będziesz chciała, ale ja uważam, że powinnaś pisać tutaj o tematach typowo rodzicielskich, przecież Zuzia jest teraz nieodłączną częścią Twojego życia, a wiele Twoich Czytelniczek jest już Mamami tak jak Ty i chętnie będą takie tematy czytać! Całuję Twoją Córeczką w małą rączkę, a Ciebie gorąco pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój też kupiłam w takiej właśnie cenie na promocji :) na pewno warto!

      Buziaki od Zuzi ;) kiedyś jej pokażę blogi i wszystkie 'ciocie' które ją pozdrawiały :))

      Usuń
  3. Ten post jest jak najbardziej przydatny. Ja jak na razie mam dopiero 19 lat, ale na przyszłość, na pewno się przyda :)
    Paulina.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie mija 34 tydzień ciąży i też ciągle rozstępów brak :) Od początku używam oleju migdałowego, niedawno kupiłam też krem Mustela, nie analizowałam składu, posłuchałam tylko opinii zadowolonych koleżanek :) Mam nadzieję że już tak zostanie i w te 1,5 miesiąca nie przybędzie mi żadnych nowych ozdób na ciele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki, żeby się nie pojawiły, ale myślę, że przez te 6 tyg już nic nie powinno wyskoczyć :))

      Usuń
    2. ja urodziłam dziecko tydzień po terminie, jeszcze w ósmym miesiącu cieszyłam się gładkim brzuchem, pierwsze pojedyncze rozstępy pojawiły się w 38 tygodniu, natomiast ogromna większość w 41 tygodniu zarówno na brzuchu jak i na biuście... nie było ich bardzo dużo, ale jednak... teraz staram się zminimalizować ich widoczność i jest trochę lepiej. Smarowałam się przez całą ciążę olejkami i kremami, zazwyczaj 2 razy dziennie, cóż geny jednak wygrały, ale myślę, że bez pielęgnacji byłoby dużo gorzej. Fajnie, że Tobie się udało Anwen! Magdo Tobie też życzę powodzenia! A w razie gdyby rozstępy się jednak pojawiły to nie katastrofa, tylko znak tego, że jesteśmy mamami, a to przecież fantastyczna sprawa! :)

      Usuń
  5. Kurcze ten post to chyba prezent urodzinowy dla mnie;)ale niestety pierwszy punkt jest bardzo prawdziwy...mnie rozstepy dopadły jeszcze przed ciążą... I tu drugi fakt olej kokosowy może być za lekki..
    Teraz stosuje olej ze słodkich migdałów na przemian z domowym balsamem z masła shea(samo było dla mnie za ciężkie do rozczarowania) i to puki co sprawia że moje prążki się nie roztastaja... Ale tak jak piszesz waga jest ważna...mnie na początku zaskoczył spadek wagi (ale u otyłych.to chyba norma)... Teraz tyje ale w granicy normy... Juz 27tydz i mam nadzieje ze za dużo już nie przybiore... Puki co rozłożyło mnie przeziębienie, apetyt spadł to i waga pewno spadnie... Może znasz jakiś bezpieczny sposób na kaszel?
    Pozdrawiam i zdrówna życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj herbatkę z lipy - na pewno nie zaszkodzi, a łagodzi kaszel i przeziębienie :)

      Usuń
    2. no niestety właśnie problem w tym ze mam alergie na lipę, skrzyp i pyłki kwiatów (a co za tym idzie i na miód)... jak pech to pech...prababcia chciała mnie własne taką herbatką z lipy i skrzypu leczyć jak byłam mała- grzecznie wypiłam i w ten oto sposób dowiedziałam się ze jestem na te zioła uczulona;/

      Usuń
  6. Ja uwielbiam kazda Twoja notke i kazda czegos uczy wiec pisz pisz pisz! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię Cię czytać, więc pisz o czym tylko chcesz :)
    Sama dzieci chwilowo nie planuję, ale koleżanki powiększają rodziny i zawsze przyda się wskazówka od kogoś "naszego".
    Ciocia Marta też ściska małą Zuzię :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam balsamy i mleczka z garniera :) Najważniejsza jest systematyczność :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym wyrazić moje uznanie dla Ciebie za to, że nie przesadziłaś z przybieraniem na wadze. Jestem oczywiście świadoma tego, że jest to w ciąży nieuniknione, ale niestety zbyt często spotykam się z podobnymi do siebie historiami kobiet, które w ciąży przytyły 20, 25, 30 kilogramów... Trzeba mieć dużo silnej woli by do tego nie doprowadzić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej Anwen, gratulacje dla Was:) ja sama od 3 miesiecy jestem mamą małego Maksymiliana :) niestety moja walka z rozstepami skonczyla się porażką. Juz na samym poczatlu ciąży czyli ok 7tyg na moich piersiach pojawily się rozstepy i sie powiekszaly pomimo intensywnej pielegnacji, a biust sie powiekszal powoli. Udało mi się lekko je zmniejszyc za pomoca olejku tamanu, ale po porodzie musiałam go odstawic gdyż Mlodzianowi nie podobal sie zapach. Podczas laktacji piersi jeszcze dodatkowo sie powiekszyly w tym rozstepy. Przyznam sie ze czasu na smarowanie sie nie mam, gdyz Maks stale kontroluje gdzie jestem i wszczyna alarm jak znikne mu na zbyt długo z oczu;) co do wagi, to u mnie wygladalo tak ze w pierwszym trymestrze schudlam ok 2,5kg, a koncowa waga pokazywala plus 18. Teraz nie mam ani jednego kg wiecej niz przed ciaza, ale za to brzuszek jest do poprawy;) mam nadzieje, ze wkrotce o niego zawalcze;) ale poki co Mlody wyssysa ze mnie wszystko i polowa osób gdyby nie wiedziała ze mam dziecko, nie powiedzialaby ze byłam w ciąży. Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No niestety żadne cudowne mleczka nie pomogą jak ma się skłonność do rozstępów. Rok przed zajściem w ciążę intensywnie przygotowywałam skórę. Zachodząc w ciążę okazało się, że w każdej chwili mogę ją stracić i dotykanie, masowanie brzucha było zabronione. Przytyłam idealnie, niemal książkowo, ale brzuch wygląda jak poorane pole. Co ciekawe, moja szwagierka w niemal identycznym czasie zaszła w ciążę, przytyła 30kg, z czego 10kg skok nastąpił dosłownie "z dnia na dzień" i nic. Nie stosowała żadnych smarowideł ani przed ciążą ani w czasie. Niesprawiedliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję, właśnie dlatego nie mam dzieci

      Usuń
    2. Też tak kiedyś myślałam, ale przychodzi taki moment, że ta kruszyna jest najcenniejszą rzeczą jaką masz i nic innego się nie liczy :)

      Usuń
    3. Anwen dodaj posta na włosowym blogu, że zaczęłaś znowu tutaj pisać :) wiele osób o tym nie wie ;) zdrówka dla Ciebie i Zuzi :* ucałuj ją od wirtualnych cioć :))

      Usuń
  12. Aniu, bardzo Cię proszę o polecenie sklepów z ubraniami ciążowymi ( w przystępnych cenach :)) w Krakowie. a także czy polecasz jakieś fajne książki o ciąży :)
    Bardzo się cieszę żę piszesz tutaj bardzo dobre porady :)

    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anwen, z posta na blogu o włosach domyśliłam się, że miałaś ciężki poród i zrozumiem, jeśli nie będziesz chciała o nim pisać, natomiast jeśli jednak dałabyś radę, mogłabyś napisać o tym posta na tym blogu? nawet jeśli nie będziesz chciała opisywać dokładnie swojej sytuacji, to chociaż może dasz jakieś wskazówki przyszłym mamom, oparte na twoim doświadczeniu. Każda dobra rada jest na wagę złota. Pozdrawiam i całusy dla Zuzi!

    OdpowiedzUsuń
  14. Anwen kochana! Proszę, choć Ty nie używaj tych polsko angielskich kombinacji - PARENTINGOWY - przecież można napisać to po polsku, okrutnie mnie takie rzeczy kłują w oczy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polski język nie nadąża czasem za nowymi określeniami, nie brzmi to tak ładnie itd. poza tym ja też praktycznie cały czas używam angielskich wtrąceń, niech każdy mówi jak chce ;d

      Usuń
  15. Zakupy w Częstochowie uważam za udane...bardzo fajne macie szperaczki z nowymi jeszcze ometkowanymi ubrankami dla maluszków... W Rossman na przeciw McDonald's jest do końca października 10%rabatu na całe zakupy wiec jak ktoś mieszka w okolicy to polecam;)zakupiłam właśnie oliwke i balsam babydream fur mama na rozstępy i stosuje zamiennie...Może ich ilość nie wzrośnie ;)pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pisz pisz o czym tylko zechcesz :) To zrozumiałe, że teraz będzie pojawiać się więcej postów o tematyce macierzyństwa, jeśli komuś to nie odpowiada, to po prostu nie musi czytać. Mi jest to bardzo na rękę, ponieważ na dniach również po raz pierwszy zostanę mamą i jestem ciekawa wszystkiego co jest z tym tematem związane - od wygodnej fryzury na porodówce (ot taka niby prozaiczna sprawa), o czym już pisałaś po np. Twoją opinię nt. szczepień profilaktycznych noworodków o ile ten temat też dla Ciebie będzie wart opisania. Co do rozstępów, to od ok. 4 miesiąca używam palmers z linii dla kobiet w ciąży i sprawdził się rewelacyjnie. Mimo, że niestety jego zakup nie jest zbyt ekonomiczny - 25 zł na ok. 3 tygodnie.
    Pozdrawiam serdecznie:) Paulina

    OdpowiedzUsuń
  17. Pisz;) Twoje teksty zawsze są świetne!justyna

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem byłoby super gdybyś pisała o macierzyństwie i tego typu sprawach :) Sama dzieci nie mam i póki co nie planuję ale na prawdę czytam takie posty z ciekawością :) Dlatego jesli tylko masz ochotę pisz jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie zaden rozstep sie nie pojawil. , ale moja skora na brzuchu jest troche rozciagnieta. .

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tez moglam jeść tylko frytki! I sucha bułe! :-) moja mama miala tak samo. Może to jakiś znak rozpoznawczy na dziewczynkę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anwen, pisz o ciąży i macierzyństwie, jak najbardziej!
    Ja jestem właśnie na etapie starań (może już nawet się wystaraliśmy, za kilka dni się okaże:) i mam tyle pytań, wątpliwości, przemyśleń, a w internecie blogów parentingowych jest mnóstwo. Co z tego, skoro do żadnego z nich nie mam zaufania, bo wcześniej nie miałam styczności. Tobie, po 2 latach spędzonych na blogu, ufam bezgranicznie hehe (no przynajmniej w kwestii włosów). Ale np chciałabym wiedzieć jakie miałaś patenty na rozstępy, jakie stosowałaś suplementy, jaką dietę. Albo choćby nawet z bardziej włosowej sfery, jak sprawdza się u Zuzi, zamówiona przez Ciebie szczotka do włosów, jak zamierzasz walczyć z pociążowym wypadaniem włosów. Jakie blogi parentingowe polecasz innym młodym mamom i kobietom w ciąży. PISZ, Anwen, PISZ!!! O czym tylko chcesz, zawsze znajdziesz wdzięcznych Ci odbiorców:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anwen , czy jesteś zadowolona z pościeli z mamo tato ? Spodobał mi się zestaw z łóżeczkiem jednak czytałam opinie że pościel jest sztywna i takiej sobie jakości . Na zdjęciach które dodałaś na instagram wygląda bardzo fajnie ! Chciałabym już coś zamówić gdyż jestem w 28 tyg ,a szykowanie wyprawki dla dziecka to nie lada wyzwanie. Ile ludzi tyle opinii o danym produkcie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety zgadzam się z tymi opiniami, samo łóżeczko też choć bardzoładne to jest wykonane tak sobie. szczerze mówiąc za ta cenę nie polecam

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedz w takim razie chyba jednak rozejrzę się za czymś innym , jednak sporo jest niepochlebnych opinii .

      Usuń
  23. ja nigdy nie byłam w ciązy a juz mam straszne rozstepy na biuscie i boczkach, boje się co bedzie po dziecku

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozstępy to mój koszmar. Z samego okresu dojrzewania (podkreślam, że zawsze byłam wysoka, ale nigdy nie miałam nadwagi) mam rozstępy na całych udach, pupie, trochę na łydkach, boczkach, plecach i wewnętrznych stronach ramion. Koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiem, że trochę późno dodaje komentarz, ale ja sama też niedawno urodziłam cudownego synka i mimo tendencji do rozstępów, w czasie ciąży nie pojawił mi się ani jeden. To nie prawda, że geny odgrywają dużą rolę - ważniejsza jest pielęgnacja. Moje geny są typowo rozstepowe, dlatego miałam ich pełno w okresie dojrzewania. Potem długo pracowałam nad swoją skórą, żeby była bardziej nawilżona i gęsta, a w czasie ciąży postawiłam na dwa główne preparaty: olej migdałowy i mocznik. Ten pierwszy mieszałam z balsamem z mocznikiem (na który receptę wystawiła mi dermatolog) i nakładałam na skórę calego(!!!) ciała dwa razy dziennie. Dodatkowo raz dziennie nakładałam na brzuch masło dla kobiet w ciąży Palmersa. Takie połączenie sprawiło, że nie tylko nie mam ani jednego rozstępu, ale i skóra jest tak gęsta i jędrna, że 2 miesiące po ciąży skórę brzuch wygląda jak przed porodem. Teraz tylko zrzucić nadprogramowe kilogramy...bo niestety i ja nie mogłam obyć się bez słodyczy w ciąży, mimo że podobnie jak Ty Anwen, unikałam ich połowę życia... teraz ciągle niestety walczę, żeby ich nie jeść :/ Ale to co najważniejsze, jeśli chcemy uniknąć rozstępów w ciąży, to już wcześniej należy zadbać żeby nasza skóra nie była sucha!
    Pozdrawiam wszystkie ciężarne włosomaniaczki!

    OdpowiedzUsuń

.

.