sobota, 8 lutego 2014

Tydzień w zdjęciach (11, 12, 13)


Opuściłam się nieco w opisywaniu swoich tygodni, a to wszystko dlatego, że nie miałam ostatnio weny by robić zdjęcia ;) Ogólnie ostatnio mam trochę mniej czasu, a właściwie trochę za dużo innych spraw na głowie by móc w pełni oddać się blogowaniu... Mam nadzieję, że mi to jednak wybaczycie i przeczekacie ten 'martwy okres' ;)


Ostatnie 3 (a właściwie prawie 4) tygodnie spędziłam niestety głównie w domu. Pogoda była mało sprzyjająca wszelkim aktywnościom, więc postanowiłam nadrobić zaległości książkowo-filmowo-serialowe. Udało mi się obejrzeć kilka świetnych filmów (w tym dwa naprawdę wybitne, o których napiszę Wam w oddzielnej notce), przeczytać bardzo dobrą książkę (o której pewnie Wam nie napiszę :P) i obejrzeć wszystkie odcinki ukochanych seriali (o których już pisałam TU, chociaż lista nie do końca jest już aktualna ;)).

Oprócz tego odebrałam paczkę ze świetną niespodzianką od Kolastyny :)) dziewczyny idealnie trafiły z kolorem, ale w sumie znając mojego bloga chyba nie sposób nie wiedzieć, że mam fioła na punkcie fioletu :P



Udało mi się też zrobić bardzo udane kosmetyczne zakupy na allegro, a w nich między innymi znalazł się kultowy cień w kremie, o którym pisały już chyba wszystkie kosmetyczne blogerki :D


Kolor, który wybrałam jest rzeczywiście idealny, ale niestety jeszcze nie opanowałam jego obsługi :/ Konsystencję ma dosyć zbitą, więc jest trudny w aplikacji, a do tego na moich tłustych powiekach nie wytrzymuje nawet 6 godzin, nie mówiąc już o tytułowych24! Ale nie poddaję się i na pewno dam mu jeszcze nie jedną szansę ;)

Od kilku tygodni moja dieta (paleo) niestety poszła w odstawkę, ale jestem pewna, że jeszcze kiedyś do niej wrócę :) Teraz zimą organizm domaga się większej ilości węglowodanów, co w moim przypadku objawiło się ogromną wręcz miłością do słodyczy (za którymi normalnie nie przepadam). Przez jakiś tydzień prawie codziennie dogadzałam sobie ukraińskimi krówkami, które mają niewiele wspólnego z tymi naszymi:


Pod warstwą pysznej mlecznej czekolady znajduje się cudowny, półpłynny krem krówkowy. Naprawdę można się od nich uzależnić :D

Na koniec jeszcze trochę Instagramowych zdjęć:
1. Przepyszna pizza w Zapałkach :) Miałam dłuższą przerwę od jedzenia pizzy (którą uwielbiam), więc ta smakowała wręcz wybitnie :D

2. To również w Zapałkach, w których herbatę podają w niezwykle uroczych dzbanuszkach :)

3. Udało nam się też odwiedzić moją ulubioną krakowską knajpę - Omertę :) Jeśli jeszcze nie byliście to polecam, mają tam największy wybór piw na Kazimierzu
4. Piękny słoneczny, zimowy dzień - idealny na spacer :) Szkoda, że ostatnio było ich tak niewiele w Krakowie :(

5. Rozgrzewająca imbirowo-cytrynowa herbata. Nie tak dobra jak ta z prawdziwym imbirem i cytryną, ale na szybko w pracy jest ok :)

6. Najbrzydsze buty świata, ale za to idealne na prawdziwe mrozy ;) U mnie oczywiście w kolorze fioletowym :D

1. Termiczny kubek, który co dwa tygodnie ratuje mnie przed piciem okropnej kawy na uczelni ;)

2. Przy okazji akcji Lidla z blogerkami trzy moje znajome Pauliny zarzuciły mi facebooka zdjęciami liczi - nie miałam wyjścia, musiałam kupić ;)

3. Przy okazji zamówienia na allegro do koszyka wrzuciłam CHI dla koleżanki :) Nie wiedziałam, że dostał tytuł KWC, ale moim zdaniem jest on w pełni zasłużony!

4. a tak wyglądała Kolastynowa niespodzianka przed odpakowaniem :)

5. Znajomi wyciągnęli nas ostatnio do studenckiego teatru na sztukę"Bóg Mordu". Dawno już się tak nie uśmiałam, w dodatku ich wersja (mocno krakowska) podobała mi się o wiele bardziej niż film (Rzeź Polańskiego).

6. i znów owocowo - tym razem granat :) którym zajadamy się kilka razy w tygodniu od powrotu z Turcji. Tam piłam świeżo wyciskany sok z granatów, który do dziś śni mi się po nocach :)


Pozdrawiam Was serdecznie,
PS Obiecuję, że w następnym TwZ pojawi się więcej zdjęć :))

41 komentarzy:

  1. Gdzie można kupić takie krówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim ulubionym sklepie piwnym ;) http://beerconcept.pl/kontakt/

      Usuń
    2. Dzięki, na pewno spróbuję!

      Usuń
  2. Teraz mam ochotę na te krówki, a mam tylko sałatkę owocową, niestety bez czekolady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja w tej chwili wolałabym właśnie sałatkę :) sytuację z węglami już opanowałam i znów słodycze mogą dla mnie właściwie nie istnieć :D

      Usuń
    2. Ja niestety jestem jeszcze w trakcie przestawiania się na "rozsądniejszą" dietę i nadal strasznie ciągnie mnie do słodyczy, zwłaszcza do czekolady. Z czasem pewnie i u mnie będzie lepiej :)

      Usuń
    3. Też mam z tym problem ale postanowiłam w lutym odstawić testowo laktozę. Większość słodyczy ją zawiera w takiej czy innej postaci, więc problem sam się rozwiązuje ;) Dobrze, że wolę gorzką czekoladę od mlecznej, bo taką mogę jeść :D

      Usuń
  3. Też mam chcicę na słodkie :)
    Dzisiaj pomógł homemade kisiel z gruszką i żurawiną na tapioce, ale dzień się jeszcze nie skończył i niestety wiem, gdzie są zachomikowane czekoladki antydepresyjne ;]

    Nic Ci nie jest po pizzy, po takim czasie bez glutenu??? (Pytam, bo ja bym tak trochę umarła teraz po zwykłej pizzy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze to nieźle się po niej pochorowałam :D chociaż to nie był mój pierwszy glutenowy posiłek po długiej przerwie. Na początku rzeczywiście było słabo, ale teraz organizm już jakoś sobie radzi, ale jakbym miała wybór to bym wcale to glutenu nie wracała :(

      Usuń
  4. uwielbiam te krówki :)) natomiast ten cień kompletnie nie sprawdził się u mnie na powiekach, ale do podkreślania brwi jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A o jakiej to książce nie chcesz powiedzieć?:P Skoro piszesz, że bardzo dobra to mogłabyś polecić, bo od razu różnorakie gatunki przychodzą do głowy :D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Poleć, nie bądź taka ;)

      Usuń
    2. ale czemu miałabym nie chcieć Wam powiedzieć? :) napisałam jedynie, że na blogu o niej nie napiszę oddzielnej notki :))

      chodzi o: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/178951/grecja-gorzkie-pomarancze

      Usuń
    3. Jak już jesteśmy przy "pomarańczowych" tytułach, to polecam "moje drzewko pomarańczowe" :D

      Usuń
    4. To ja dołożę 'Nie tylko pomarańcze' Jeanette Winterson :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. proszę bardzo: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/178951/grecja-gorzkie-pomarancze ;)

      Usuń
  7. Świetny ręcznik. Kolastyna naprawdę się postarała :D ja bym go nie używała tylko zostawiła w domu i traktowała jako rodzinną pamiątkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehhe ten mały pewnie sobie właśnie zostawię :) duży z napisem "Ania" będzie idealny na plaże ;)

      Usuń
  8. Ukraińskie krówki rządzą ;) Choć te nasze też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam krówki. Kiedyś dostałam takie w czekoladzie, były obłędne, ale niestety nigdzie ich nie spotkałam. A teraz narobiłaś mi smaka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ej Anwen! Każda z nas czyta książki erotyczne! Dawaj tytuł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czemu od razu erotyczne? ;) chodziło o: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/178951/grecja-gorzkie-pomarancze

      Usuń
    2. Nie kazda, ja nie;)
      Ale tez pomyslalam to samo, ze pewnie chodzi o jakas erotyczna ksiazke i Anwen sie wstydzi przyznac :D

      Usuń
    3. Anwen, tak sie zastanawiam kiedy ty w krakowie mialas w tym roku jakies mrozy??? Mieszkam 40km obok, i chyba przespalam w tym roku mrozy skoro byly, bo ja nie przypominam sobie:D
      Aga

      Usuń
    4. Eeejjj te pudelka sa w bricomarche! Wlasnie jak je ogladalam to tak myslalam, ze gdzies juz je widzialam i to wlasnie te same:) Jak ci sie tak podobaja, to kup wiecej ;)
      Ja np uwielbiam ozdobne pudelka i mam cale mieszkanie w nich, i te gotowe kupowane, i te recznie robione oklejane i ozdabiane... Lubie miec wszystko pochowane w ladnych pudeleczkach :))

      Usuń
  11. Może pokażesz nam swój codzienny makijaż (np w tagu ile warta jest moja twarz lub nie w tagu)? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moze sprobuj nakladac ten cien na korektor, lub na przypudrowana powieke, albo "przypudruj" powieke odrobina maki ziemniaczanej. U mnie przy cieniach w kremie te sposoby sie sprawdzaja. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam te krowki, super ze mozna je kupic w krakowie! Mozesz zdradzic co to za teatr studencki? Magda

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej. Mam pytanko. Jakie miejsca i sklepy mogłabyś mi polecić w Zamościu? Bo wybieram się tam niebawem na kilka dni. Dziękuję serdecznie za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie było w Tchibo kubków termicznych o których mi pisałaś :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolory na instagramowych zdjęciach (zestawienie I) mnie urzekły, a samą herbatę pijam hektolitrami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale mam nadzieję, że wiesz, że herbata bardzo wysusza struny głosowe (podobnie jak kawa) i że powinno się równoważyć to wodą? :P

      Usuń
  17. Uwielbiam sok z granatów, nie dość, że wygląda jak najpiękniejsze wino świata, to jeszcze smakuje lepiej niż nejlepsze wino świata (a lubię wino:D). Nie mów, że nie lubisz butów-bamboszy, mam UGGs'y, mają już kilka lat i trochę je wymęczyłam, ale te buty naprawdę mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  18. "Rzeź" Polańskiego jest baardzo dobrym filmem!

    OdpowiedzUsuń
  19. o tak ! krówki i inne smakołyki to jedne z nielicznych zalet mieszkania 10 km od granicy polsko-ukraińskiej (dokładnie w Przemyślu) :) Anwen pisałam Ci kiedyś w komentarzu, że muszę wysłać Ci moją MWH jak doszłam z blond wysokoporów do hennowanych ciemn brąz niskoporów dzięki Twojemu blogowi wołosów tylko mobilizacji brak ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja teraz kupiłam sobie ten jedwab chi pierwszy raz
    anusss

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za owocami, ale liczi uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń

.

.