piątek, 18 października 2013

Slow food, slow fashion, slow life :)


Nie chciałam pisać takiego typowego pierwszego posta, bo przecież my się już dobrze znamy ;) Nie muszę Wam pisać kim jestem, co robię, ani co mnie pasjonuje, bo to już wiecie :)) Powiem tylko tyle - ten blog nie będzie o włosach :D

W końcu dojrzałam do tego by założyć drugiego bloga, na którym będę mogła pisać o wszystkich innych rzeczach, które lubię i które wypełniają mój wolny czas. Nie chcę nazywać go lifestylowym, ani wkładać go do jakiejkolwiek innej szufladki, bo sama jeszcze nie wiem w jakim kierunku będzie on z czasem ewoluował. To co chciałabym, żeby się na nim znalazło to wszystko to, co wpisuje się w moją aktualną filozofię życia ;) 

Jaka ona jest widzicie już w tytule... Od jakiegoś czasu coraz bliższe jest mi właśnie takie myślenie. Gdy wszyscy wokół gdzieś pędzą, dążą do coraz odleglejszych i coraz bardziej nieosiągalnych celów, ja postanowiłam się zatrzymać. I żyć tu i teraz :) Cieszyć się dokładnie z tego co mam, delektować się każdą chwilą i powoli, świadomie i w zgodzie z samą sobą iść do przodu.

Wiem, że to nic nowego, wiem, że ktoś może powiedzieć, że jest to obecnie po prostu modne podejście do życia, ale dzięki niemu ja jestem szczęśliwa i chciałabym Was zarazić tym samym. Tak jak kiedyś zaraziłam Was włosomaniactwem :)

To co moim zdaniem przede wszystkim kryje się pod ideologią wolniejszego życia jest świadomość. Świadomość tego co jeść by cieszyć się zdrowiem, świadomość naszej sylwetki i tego jak się ubierać, świadomość tego co kupujemy, jak spędzamy czas i jak po prostu żyjemy. Sama do niedawna robiłam wiele rzeczy zupełnie bezmyślnie, odruchowo, nie zastanawiając się po co właściwie to robię i co tak naprawdę chcę osiągnąć. Teraz jest inaczej i wiem, że każdy z Was może być szczęśliwszy jeśli zrozumie, że to naprawdę jest proste :)

Słuchając rozmów moich znajomych (i tych nieznajomych również) często odnoszę wrażenie, że my, ludzie lubimy sobie wiele rzeczy komplikować. Zamiast przyjmować je takimi jakie są doszukujemy się drugiego, a nawet trzeciego dna ;) Ja zdecydowanie stawiam na prostotę, zresztą z moim matematycznym, logicznym umysłem nawet ciężko byłoby inaczej i taki właśnie (mam nadzieję) będzie ten mój nowy blog :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

9 komentarzy:

  1. Podlinkuj go jakoś na swojej pierwszej witrynie, bo na razie mało kto wie, że on instnieje ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już będzie co linkować to na pewno to zrobię :) na razie jeszcze za mało tu treści

      Usuń
  2. Podoba mi się inicjatywa założenia takiego bloga. Sama też staram się zwolnić tempo by przede wszystkim przeżyć życie tak, jak tego chcę, a nie po prostu tak, jak wyjdzie. Myślę że Twój blog może stać się moją inspiracją, bo zapowiada się świetnie, zobaczymy w następnych postach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* będę się starała, ale tak jak mówisz co z tego wyjdzie to się dopiero okaże ;)

      Usuń
  3. Bardzo lubię blogi tego typu, często inspirują do pozytywnych zmian. Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zauważyłam go (tego bloga)! Cieszę się, że można będzie u Ciebie poczytać nie tylko o włosach. Czekam na następne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie ujęłaś swoją filozofię życia :) Bardzo się cieszę, że założyłaś drugiego bloga, z chęcią będę czytała. Aniu super z Ciebie Dziewczyna :) Może kiedyś jak przeprowadzę się do Krakowa, to gdzieś spotkam Twoje włosy na ulicy :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. A znasz slow cosmetique? Właśnie o tym napisałam u siebie http://zielonynotatnik.blogspot.com/2013/11/slow-cosmetique.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna i szczytna filozofia...a jeśli mogę zapytać. ..co skłoniło cię do podążania taką właśnie drogą? Jakaś książka może, napotkani w życiu ludzie czy może jakiś wewnętrzny głos w tobie przemówił...? :)

    OdpowiedzUsuń

.

.