poniedziałek, 28 października 2013

Co zamiast czekolady na diecie (nie tylko paleo)?

tak właśnie wyglądają daktyle zanim zostaną wysuszone ;)
Miłość do słodyczy, a w szczególności do czekolady to coś, co często odstrasza nas przed zastosowaniem jakiejkolwiek diety. Ileż razy mówiąc komuś, że jestem na diecie słyszałam: "I nie jesz czekolady? Ja bym nie mogła...". Dziś mam więc dla Was kilka przepisów na to jak utrzymać świetną sylwetkę bez rezygnowania z przyjemności jedzenia słodyczy. 

niedziela, 20 października 2013

Paleo dieta: Papryki faszerowane mięsem


Szukając pomysłów na dania zgodne z założeniami diety paleo odkryłam, że niewiele jest blogów poświęconych wyłącznie tej diecie. Oczywiście możemy posiłkować się typowymi przepisami bezglutenowymi, ale i tam często znajdują się produkty niedozwolone. Postanowiłam więc sobie samodzielnie wymyślać przepisy (czy też modyfikować te już znane), bo co jak co, ale eksperymenty w kuchni to zdecydowanie to, co lubię najbardziej ;)

piątek, 18 października 2013

Slow food, slow fashion, slow life :)


Nie chciałam pisać takiego typowego pierwszego posta, bo przecież my się już dobrze znamy ;) Nie muszę Wam pisać kim jestem, co robię, ani co mnie pasjonuje, bo to już wiecie :)) Powiem tylko tyle - ten blog nie będzie o włosach :D

W końcu dojrzałam do tego by założyć drugiego bloga, na którym będę mogła pisać o wszystkich innych rzeczach, które lubię i które wypełniają mój wolny czas. Nie chcę nazywać go lifestylowym, ani wkładać go do jakiejkolwiek innej szufladki, bo sama jeszcze nie wiem w jakim kierunku będzie on z czasem ewoluował. To co chciałabym, żeby się na nim znalazło to wszystko to, co wpisuje się w moją aktualną filozofię życia ;) 

Jaka ona jest widzicie już w tytule... Od jakiegoś czasu coraz bliższe jest mi właśnie takie myślenie. Gdy wszyscy wokół gdzieś pędzą, dążą do coraz odleglejszych i coraz bardziej nieosiągalnych celów, ja postanowiłam się zatrzymać. I żyć tu i teraz :) Cieszyć się dokładnie z tego co mam, delektować się każdą chwilą i powoli, świadomie i w zgodzie z samą sobą iść do przodu.

Wiem, że to nic nowego, wiem, że ktoś może powiedzieć, że jest to obecnie po prostu modne podejście do życia, ale dzięki niemu ja jestem szczęśliwa i chciałabym Was zarazić tym samym. Tak jak kiedyś zaraziłam Was włosomaniactwem :)

To co moim zdaniem przede wszystkim kryje się pod ideologią wolniejszego życia jest świadomość. Świadomość tego co jeść by cieszyć się zdrowiem, świadomość naszej sylwetki i tego jak się ubierać, świadomość tego co kupujemy, jak spędzamy czas i jak po prostu żyjemy. Sama do niedawna robiłam wiele rzeczy zupełnie bezmyślnie, odruchowo, nie zastanawiając się po co właściwie to robię i co tak naprawdę chcę osiągnąć. Teraz jest inaczej i wiem, że każdy z Was może być szczęśliwszy jeśli zrozumie, że to naprawdę jest proste :)

Słuchając rozmów moich znajomych (i tych nieznajomych również) często odnoszę wrażenie, że my, ludzie lubimy sobie wiele rzeczy komplikować. Zamiast przyjmować je takimi jakie są doszukujemy się drugiego, a nawet trzeciego dna ;) Ja zdecydowanie stawiam na prostotę, zresztą z moim matematycznym, logicznym umysłem nawet ciężko byłoby inaczej i taki właśnie (mam nadzieję) będzie ten mój nowy blog :)


Pozdrawiam Was serdecznie,

.

.