poniedziałek, 8 grudnia 2014

Powrót do figury sprzed ciąży - I miesiąc


Trochę ponad miesiąc temu opublikowałam posta o mojej walce o dawną figurę. Obiecałam sobie, że co miesiąc podsumuję moje zmagania i pochwalę się ewentualnymi sukcesami, ale nie myślałam, że przez ten miesiąc nie będę miała czasu by napisać na tym blogu o czymkolwiek innym. Teraz trochę mi głupio (przede wszystkim przed sobą samą), że znów tak zaniedbałam tego bloga. Pomysłów na nowe wpisy mi nie brakuje, ale zwykle kończy się na tym, że niczym Scarlett O'Hara powtarzam tylko 'napiszę o tym jutro' i to jutro jakoś nigdy nie nadchodzi.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Powrót do figury sprzed ciąży? wyzwanie czas zacząć!

moja motywacja czyli moja figura sprzed ciąży ;)

Minęło już 6 tygodni od mojego porodu i zgodnie z tym co sobie obiecałam pora wrócić do figury sprzed ciąży. Jak już wiecie zostało mi do zrzucenia dokładnie 6 dodatkowych kilogramów (z 15 które przybyło mi przez te 9 miesięcy), których planuję się pozbyć w ciągu najbliższych 6 miesięcy. W jaki sposób chcę to zrobić? Opowiem Wam w dzisiejszym poście :)

środa, 8 października 2014

Nie dam się rozstępom! czyli pielęgnacja ciążowego brzucha


Długo zastanawiałam się nad tym czy powinnam na tym blogu zamieszczać takie typowo 'ciążowo - dzieciowe' wpisy, bo nie chciałabym aby blog stał się typowo 'parentingowy'. Nie czuję się na siłach doradzać komukolwiek w sprawach macierzyństwa, ale z drugiej strony ciężko omijać tematy, które tak bardzo mnie obecnie dotyczą :)

wtorek, 16 września 2014

Jak oszczędzać pieniądze?


O tym jak naprawdę oszczędzać pieniądze nie dowiecie się z mojego wpisu, ale nie dlatego, że nie mogłabym lub nie chciałabym o tym pisać, tylko dlatego, że jest już blog o takim właśnie tytule, którego autor jest absolutnym mistrzem w tej dziedzinie i to tam odsyłam tych z Was, których naprawdę interesuje temat oszczędzania i wszystkiego co z tym związane. 

niedziela, 14 września 2014

Domowe lody czekoladowe - tylko 2 składniki! :))


O tym, że jestem Włosomaniaczką pewnie nie muszę nikomu mówić, ale zapewne nie każdy, kto tu trafia, wie o innej mojej 'manii' jaką są lody. Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, od której czuję się uzależniona to poza prowadzeniem bloga ;) niewątpliwie byłyby to właśnie lody i to nie byle jakie, ale te z jednej, konkretnej lodziarni w Krakowie, znajdującej się na ulicy Starowiślnej. Co roku, mniej więcej od kwietnia do października, byłam tam bardzo częstym gościem. Średnio raz w tygodniu ustawiałam się w kolejce (nieraz tak długiej, że spędzałam w niej po 40 minut) by móc rozkoszować się ulubionymi smakami... Poziomkowe, truskawkowe, waniliowe, kawowe, bakaliowe... nie miały sobie równych! Teraz, gdy już nie mieszkam w Krakowie intensywnie szukam lodów, które choć częściowo mogłyby mi zastąpić tamte. Niestety do tej pory mi się to nie udało, więc postanowiłam zacząć robić własne! Dziś pierwszy (ale na pewno nie ostatni) przepis na lody, które można łatwo zrobić samodzielnie w domu :)) Do ich przygotowania nie potrzebujemy żadnych, specjalnych maszyn, ani skomplikowanych składników. Wystarczą tylko dwie rzeczy i chwila wolnego czasu.

piątek, 12 września 2014

Cukinia faszerowana a'la Anwen


Prawie rok temu na moim blogu zamieściłam przepis na paleo wersję faszerowanych papryk. Tym razem mam dla Was przepis, który nie do końca jest zgodny z zasadami tej diety, ale wciąż zdrowy, smaczny i na pewno prosty w przygotowaniu. Jako, że mistrzynią kuchni na pewno nie jestem i nigdy nie porywałabym się na prowadzenie bloga kulinarnego, to staram się wyszukiwać takie przepisy, które nie wymagają właściwie żadnych umiejętności ;) Największą przyjemność sprawia mi jednak samodzielne kombinowanie w kuchni i nie sięganie po żaden gotowy przepis. Tak też było i tym razem stąd ten mało oryginalny tytuł posta.

piątek, 7 marca 2014

Tydzień w zdjęciach (16, 17)


Zakładając tego bloga miałam ambitne plany pisania na nim regularnie o wielu sprawach, które nie dotyczą włosów, a są dla mnie, a potencjalnie i dla Was ciekawe. Niestety tym razem 'życie' mi pokazało, że o niektórych swoich planach mogę zapomnieć. W między czasie wyskoczyło mi tyle innych superważnych i absorbujących spraw, że niestety jeden z blogów musiał pójść w odstawkę :( Padło oczywiście na ten młodszy, ale nie planuję go póki co zamykać. Być może za jakiś czas, jak trochę lepiej sobie poukładam wszystkie obowiązki do niego wrócę i będę mogła zaskoczyć Was czymś więcej niż Tygodniem w zdjęciach. Dziś jednak mam 'tylko' TwZ, ale przynajmniej z większą ilością zdjęć ;)

.

.